Zakładki:
Autorka ;)
Czytam
Czytam i nie znam
Dziennikarstwo
Foto
Kobiety i mężczyźni
Kraków
Książki
Kuchnia
Poezja
POMOC
Sznurki
Sztuka
Wiara
Włoskie
WWW
Zabawne
Zapomniane?



wtorek, 28 listopada 2006
Czy chory lekarz może leczyć?
Dużo się skomplikowało, dużo nałożyło, wielość wyborów - albo te ryzykowne, które jednak przynoszą szansę na zmianę - ale nie wiadomo jaką, albo pogodzenie się z nieznośną rzeczywistością...

Dla wielu z Was nie mam czasu, przepraszam.
Sił też.
Wiem, że to wszystko smutne i wyjątkowo nie pasuje do tego miejsca, ale cóż.

Póki co, wybieram czekanie.
Krążę wokół jaskini smoka na paluszkach.

Przepraszam za ten smutny Pejzaż Sentymentalny, zahaczający o wynurzenia. Trudno, trudno.
W każdym razie mam Ludzi, którzy pomagają mi, kiedy coś się sypie.
Dzięki. :)


poniedziałek, 20 listopada 2006
W ramach solidarności kierunkowej i szukania materiałów na koło naukowe siedzę wciąż w tematyce małżeństwa.
A oto kilka cytatów apropos (zaczerpnięte z tej strony). :)

"Kto chce żyć spokojnie w małżeństwie, niech się nie żeni."

"Ni to sprzedać, ni wymienić, lepiej się było nie żenić."

"Człowiek z przyrodzenia jest żeński (tzn. stworzony do żeniaczki)."

"Ożeń syna, kiedy zechcesz, a wydaj córkę, kiedy możesz."

"Co się źle złącza, dobrze się rozwodzi."

"Miłość rodzi kwiaty, małżeństwo owoce."

"Małżeństwo, gdy się go miłość wyrzekła jest największym nieszczęściem, jest obrazem piekła."

"Małżeństwo bez miłości, to kawa czarna bez cukru."

"W małżeństwie sam Bóg błogosławi."

"W muzyce małżeńskiej byle się oboje zgadzały, to mniejsza o inne instrumenta."

... i można by tak dalej cytować, ale myślę, że to zbędne, reszta na wspomnianej stronie.

Oj, przekonuje mnie to porównanie o kawie.
I o obojach...!
:)


niedziela, 19 listopada 2006
"Bądź mi blisko,

nim wśpiewam cię w pejzaż dnia."

Elżbieta Cichla - Czarniawska

piątek, 17 listopada 2006
Kurczę!

Zainteresowałam się.
Żywo.
Wczytuję się w problematykę relacji damsko - męskich.
Szukam po necie haseł, związanych z literaturą "gender".
Ale coś mi tu za dużo trąci feminizmem.

A ja z tym z kolei nie chcę mieć zbyt wiele wspólnego.
Kobiety i mężczyźni są równi - zgadam się - ale niewiarygodnie przy tym różni.
I te różnice właśnie dodają pewnej szczypty pikanterii relacjom międzyludzkim.
Po naszemu - patrzysz i myślisz: "... i bądź tu człowieku mądry...!"
A z drugiej strony - patrzysz i chyba coraz bardziej to Ci się podoba.

Muszę poczytać i pomyśleć.
A potem popisać.
Coś i się. ;)
Pozdrawiam Was jesiennie! :)
środa, 15 listopada 2006
Poeci, poetki

Poeci, ranni przez złe kobiety,
piszą wiersze,
poetki,
trafione w serce,
piszą długie szare warkocze,
nie czesane od zeszłej niedzieli,
piszą dzieci nie posłane do szkół,
pokątne myszy zza szaf,
lekarza, po którego nikt nie zadzwonił,
butelkę,
nie wystawioną na mleko.

Agnieszka Osiecka


Tyle tytułem czucia, sztuki, bycia pomiędzy.
A impreza była przesympatyczna.
:)

wtorek, 14 listopada 2006
Młody pożyczył gitarę.
A ja właśnie dziś mam potrzebę ekspresji.
Wyrzucenia gdzieś poza siebie wszelkich niewesołych myśli, smutków, zmartwień, sytuacji.

Ale dziś na pewno będzie wesoło. :)
Parapetówka. :)
sobota, 11 listopada 2006
?
Czego mi trzeba?

Normalności.
Spokoju, ciszy, oczu niezaspanych.
Wierszy nieosamotnionych.
Gorącej czekolady o nietypowym smaku.
Albo jasnych winogron.
Siatek mandarynek.

Uśmiechu jezior.
Dni jasnych od zajęć.
Napęczniałych od braku czasu, świetlistych od jego wystarczającej ilości.
Ciepłych myśli.

Samotności.
I Obecności.
Jego i Ludzi.
Przez wielkie "O".
"O", jak "o, życie!".

Jestem małą kropką w pytajniku świata...
środa, 08 listopada 2006
Podziękowania
Jejjj!

Ale ja mam fajną grupę!
Ale ja mam fajnych znajomych!
Ale ja miałam wspaniałe towarzyszki w prowadzeniu zajęć (0:) i Muszelka)!
Ale ja mam fajną koleżankę - Nieszkę - która nosi swoje ciepłe serduszko na dłoni, żeby zaraz się z kimś tym serduszkiem podzielić... :)

Tak, poradziłyśmy sobie... :)
Dzięki za pomoc, Kochani! :)
wtorek, 07 listopada 2006
Dydaktyka
Próbujemy myśleć.
Jest ciężko.
Wspierajcie.
Czekolada ŁuKashkowa rządzi.
:)


P.S. Nie ma to, jak iść spać o 4 nad ranem.
Prawie jak w SDMie...
"Czemu jeszcze nie śpię o czwartej nad ranem?"
sobota, 04 listopada 2006
Daleko

Biegła szybciej niż łzy
biegła przed siebie
nie było przed nią żadnej granicy
nikt jej nie ścigał
nikt nie szedł z nią w zawody
świetlista przestrzeń czekała
by wziąć ją w objęcia


Julia Hartwig


To co?
Znów zachwyt panią Hartwig.
Polecam na przytulne, zimowe wieczory. :)

 
1 , 2