Zakładki:
Autorka ;)
Czytam
Czytam i nie znam
Dziennikarstwo
Foto
Kobiety i mężczyźni
Kraków
Książki
Kuchnia
Poezja
POMOC
Sznurki
Sztuka
Wiara
Włoskie
WWW
Zabawne
Zapomniane?



piątek, 31 marca 2006
Na pochybel...
Mówię z trudem.
Oczywiście zaczęło się przedwczoraj, to znaczy, że wczoraj strasznie dużo kosztowało mnie wydobycie z siebie jakichkolwiek dźwięków, że nie wspomnę już o ich czystości...
Jednak trud chyba się opłacił... Podobno. ;)

Ból gardła wciąż nie ustępuje.
Łykam, popijam, wygrzewam... Nic!
Dzisiaj doszło kichanie.

Bo ja wiem, może to słynne H5N1? ;)
W związku z tym, postanowiłam dziś wyrazić swój bunt wobec wirusa w sposób niezwykle aktywny i pomysłowy - usmażyłam i zjadłam ze smakiem jajecznicę na masełku. :) :) :)

Na pochybel ptasiej grypie!

Miejmy nadzieję, że mi szybko przejdzie, bo "jeszcze dzisiaj i jutro, pojutrze i popojutrze..." ;) Troszkę się zagalopowałam, głosu musi mi wystarczyć do niedzieli włącznie.
No, a może troszkę dłużej, hm? ;)
środa, 29 marca 2006

Kraków sobie szlocha...
Nie mam nic przeciwko, w końcu lepsze to, niż śnieg.
Tyle tylko, że trzeba bronić się przed przeziębieniem, które by ewidentnie chciało zaatakować.

Zmęczenie daje się we znaki, a to dopiero początek. ;)
Ale damy radę.

Idę troszkę pomarudzić na ucho Morfeuszowi. ;) 

Pa!  

sobota, 25 marca 2006

Co u mnie?
Zażeram się słodyczami.
Na metabolizm nie narzekam, więc zażeranie się jest przyjemne. :)

Muuczenie wyszło dziś całkiem zgrabnie, ładnie, powabnie.
Och i ach! :)


"Wiosna, cieplejszy wieje wiatr..."
Zdecydowanie!
I o godzinie 18 jeszcze jest jasno! :)

Pozdrawiam wiosenno - słonecznie i życzę miłej niedzieli! :)

A w tym tygodniu bęęęęędzie się działo. ;)
Ho ho!

poniedziałek, 20 marca 2006

Po pierwszym truskawkowym weekendzie w tym roku zabieram się za witanie nadchodzącej Wiosny. :)
Czuję ją wszędzie, wiem, że się zbliża, nie tylko ta kalendarzowa.
Dzisiaj rano, mimo opadów, otoczyła mnie cudowna aura, świeże powietrze... Błogo, błogo. :) Nareszcie!
Wszyscy są jej spragnieni, wszyscy czekają na tę zieloną nadzieję, którą przynosi.

Myślę, że Zima dała się we znaki szczególnie nam, kobietom.
Grube golfy, niewygodne czapki, szaliki, które się o wszystko zaczepiają, krępujące ruchy kurtki i tak dalej, i tak dalej.
A każda z nas lubi czasem poczuć się kobietą. ;)
Ubrać zwiewną sukienkę, czy lekką bluzkę.
Przechadzać się po pięknym, zielonym Krakowie... :)

Tęsknię już i nie mogę się doczekać, kiedy zakwitną drzewa mirabelki pod moim blokiem. :)
Będzie pięknie i pachnąco. :)
Już niebawem.
Cierpliwości!

sobota, 18 marca 2006
Tak sobie myślę...
Oglądaliście "Bruce'a Wszechmogącego"?
Tak najbardziej w pamięć zapadła mi z niego scena, w której tytułowy bohater prowadzi samochód i wzywa Boga, żeby Ten dał mu jakiś znak, bo nie wie, jak dalej postępować. Nie wie, co robić, jak żyć.
Jest zrozpaczony, wydaje mu się, że z całym swoim życiowym bałaganem został sam.
Tymczasem Bruce nie zauważa mnóstwa znaków, jakie cały czas pojawiają się na jego drodze (dosłownie i przenośni).
W rezultacie ulega wypadkowi...

Czasami uderza mnie to, że bywam ślepa.
Nie widzę tych Znaków, cudownych Drogowskazów, które Ktoś stawia tym razem na mojej drodze, które odwodzą od grożących mi przeróżnych wypadków. Codziennie na nowo zaskakuje mnie myśl, że Ktoś czuwa. Tak niewyobrażalnie, 24 godziny na dobę, bez przerwy na kawę, bez comiesięcznej wypłaty, czasem nawet bez zwykłego 'dziękuję'...
A Cuda zdarzają wszędzie, w każdej chwili. :)
czwartek, 16 marca 2006

Hm... Właśnie wcinam serek homogenizowany o smaku waniliowym. :)
Rozkoszuję się ciszą domowych pieleszy, opustoszałych wyjątkowo i pełnych ukrytych smakołyków. ;)
Powieki same opadają, ale powstrzymuje je siłą woli... Powoli...

Cóż, trudno, zasłużony odpoczynek dopiero wieczorem, kiedy zasnę opleciona wspomniami dzisiejszego dnia. A teraz jeszcze tyle przede mną...

Ziew, ziew, ziew...

Tak mi się zebrało na taką śpiącą notkę, więc miłych snów życzę. :)

wtorek, 14 marca 2006

Brrr!

Wiosny!!!

Poza tym :).

Pozdrawiam. :)

sobota, 11 marca 2006
Najlepsza herbatka w moim życiu...
Wystarczy? ;)
środa, 08 marca 2006
8. marca

"Każdy człowiek - nawet najmocniejszy, najbardziej pewny siebie - potrzebuje dla dobra oso­bistego i społecznego wartości duszy kobiecej, aby mocny nie stał się tyranem; aby ten, co ufa tylko sobie - nie poniewierał dziećmi Bożymi."

:) No to, Drogie Panie, chyba jesteśmy konieczne temu światu. :)
Bardzo miłe święto, tak, wiem, komunistyczne. ;)

Bądźcie szczęśliwe, Koleżanki Kobiety! :)

poniedziałek, 06 marca 2006
Krótko, bo krótko:

cudownie! :)
 
1 , 2