Zakładki:
Autorka ;)
Czytam
Czytam i nie znam
Dziennikarstwo
Foto
Kobiety i mężczyźni
Kraków
Książki
Kuchnia
Poezja
POMOC
Sznurki
Sztuka
Wiara
Włoskie
WWW
Zabawne
Zapomniane?



poniedziałek, 24 kwietnia 2006

Dziś:

- LolK wstała o 6:00, żeby się spóźnić na autobus o 6:45...

- udało nam się załatwić dwu_i_pół_metrowego wieloryba, którego pożremy przy najbliższej okazji... Dżemy, kremy, sery i nutella mile widziane w środę. :)

- na antropologii wykładowca pieszczotliwie mówił o zjawiskach, które ośmielę się nazwać patologiami społecznymi, co wprawiło nas w wisielczy humor... /Nie, nie zacytuję!/

- można nazwać Dniem Lizaka. :) Zaznaczę przy tym, że lizaki są czymś, co bardzo konkretnie potrafi człowiekowi osłodzić życie.

- próba śpiewu przed ... Wielką Tajemnicą odbyła się w dziwnej atmoseferze 'dźwięku z góry' i 'warkoczy'. ;)

- LolK zabiera się za ciężką pracę, normalnie najcięższą, jaka jej się mogła trafić: myślenie. Przed nią jedna praca zaliczeniowa (musi skończyć dziś!), a następnie jeszcze dwie w najbliższych dniach. Prosi o pomoc - można przesyłać telepatycznie co ciekawsze informacje, bądź chipsy o smaku paprykowym, żeby miała po co się starać... ;)

Kto powiedział, że nie lubi poniedziałków?

Ufff, jak gorąco!

Normalnie człowiek rozpalony taki... ;)
Wiem, wiem, jaki człowiek? ;)
W każdym razie pogoda jest genialna!!!

LolK taszczyła dzisiaj przez pół dnia swój płaszcz dżinsowy na ręku, w torbie trzymając bluzę z kapturkiem (tę z cyklu "na wszelki wypadek") i aż normalnie żar z niej spływał aż do samych skarpetek.

Osz w mooooo...! Przecież "Moda na sukces" mi ucieka! ;)

Nie no, drodzy państwo, tego odcinka 2813 to ja przecież nie mogę przepuścić! ;)

Dużo lata tej wiosny! :)

sobota, 22 kwietnia 2006

Nie zawsze wszystko układa się idealnie...

Nie zawsze jest pięknie i wesoło.

Ale trzeba umieć przetrwać.

Trwam. :)

poniedziałek, 17 kwietnia 2006
Hmm...
Mówi się, że można myśleć o niebieskich migdałach.
Ja mam myśli jakieś takie zmrożone.
Lodowate wręcz...
Nooo... Takie ten...
Bakaliowe... ;)

Ale ze mnie świrątko. ;)
Cała ja, co tu dużo mówić. ;)

A tak ode mnie...
...Króliczek - może niekoniecznie wielkanocny, ale uroczy. ;)
sobota, 15 kwietnia 2006

Kochani!

Niech te Święta będą dla Was czasem radosnej wewnętrznej refleksji i przemiany oraz chwilami, spędzonymi w cudownej, ciepłej, rodzinnej atmosferze.

Niech Was przepełnia Wiarą, Nadzieją i Miłością Chrystus - Ten, który po ludzku przegrał, a naprawdę stał się Zwycięzcą Wszechczasów i Zbawicielem nas wszystkich.

Wesołych Świąt!!! :)

czwartek, 13 kwietnia 2006

Nareszcie...!
Nareszcie wylegiwanie się w łóżku do 10. Bezkarne i bez wyrzutów sumienia. :) Czytanie książek, na które się ma ochotę. Jedzenie śniadania w pidżamie, bez pośpiechu. Siedzenie na gadu. ;) Krzątanie się w kuchni. Generalne porządki, które uwielbiam. Naprawdę! Pod warunkiem, że mam na nie sporo czasu. :)
A potem świętowanie. Radosne, takie mocne, mmm! :)

A w przyszłym tygodniu sporo biegania, ale cel... Wielki. :) Damy radę. :)

I przetrwamy...
Już blisko do Ogromnej Radości Wielkanocnej Niedzieli. :)
Potem by się przydało jakieś spotkanie towarzysko - integracyjno - taneczno - spożywczo - filmowe. W końcu ta Radość we mnie wzbiera i musi gdzieś znaleźć ujście. :) I w końcu trzeba będzie gdzieś zrzucić te wielkopostne kalorie... ;)

piątek, 07 kwietnia 2006
Dzisiaj mój uśmiech toczył się powoli ulicami mojego wielkiego, zabieganego miasta...
Toczył się, toczył, tarzał, skakał, krzyczał i wzlatywał w powietrze.
W końcu przylepił mi się do ust i tak trwa nieustannie w bezruchu, w niemej radości, tajemniczy, choć tak normalny, codzienny, zwykły tak, że to aż boli.

Ogromna życzliwość ludzi, którzy mogliby być spokojnie życzliwi znacznie mniej i nie było by to jakoś źle odbierane, napawa optymizmem.
Miłość, którą obserwuję u nich, ich wzajemne relacje, serdeczność i czułość uczą, że można tak żyć, że szczęście jest naprawdę blisko, że carpe diem w odpowiednim rozumieniu ma sens.
... Że życie jest piękne jeśli tylko umie się... żyć.

Andrea był wyjątkowo grzeczny.
Jak nigdy!
Skąd mu się to wzięło? Pojęcia zielonego nie mam, ale tak może zostać. ;) Nie mam nic przeciwko.;)

Jutro wyjazd do Fida. Wygłaskam tę francowatą mordkę, ucałuję wilgotny nos i podam łapę cudownemu włochaczowi. :)
Wrócę w niedzielę na obiecane ciastka i herbatkę. :) Wiem, że będzie miło.
Potem pewnie też.

Wszystko układa się jak w pięknej układance z milionów puzzli, w której wszystkie części pasują do siebie idealnie.
Teraz tylko modlę się za przyjaciół i ich sprawy, ale jest we mnie taka ogromna nadzieja (Pan uspokaja, niewidzialnie głaskając nas po czołach), że wszystko będzie dobrze i im również ułoży się tak. Właśnie tak... 
czwartek, 06 kwietnia 2006

No to były już pierwsze lody tej wiosny.

Pierwszy śnieg też. :|

Ostatnie dni obfitują w przypadkowe spotkania ludzi, których dawno nie widziałam. :) Nice. Trzeba się w końcu zebrać, ruszyć cztery litery i odkurzyć stare znajomości. Żeby był tylko czas... I żeby się nie chciało tak spać, kiedy już ten czas jest... ;)

Śpiewało mi się wczoraj, o dziwo, nienajgorzej, choć moje własne gardło mnie już z pewnością nienawidzi. Nie wiem, czy wczorajsze śpiewanie, to mój jednorazowy wybryk, czy się jeszcze powtórzy, bo pewne zawirowania wokół całej sprawy są. Ale trudno - będzie, co będzie, ja z życia i tak zadowolona jestem, że ho ho.

Może jestem taka sobie blogowa kaczka - dziwaczka, bo nie opisuję, jak bardzo jest źle na świecie, ale chcę rzucić w internetowy świat iskrę optymizmu... Ale dobrze mi z tym. :) 
/Kiedyś mnie zjedzą na talerzu w buraczkach, zobaczycie... ;)/

No. Zaraz jakiś obiadek, może pół godzinki snu (powieki pokazują karteczkę z napisem 'aplauz') i jadę na kolosa. Toteż ściskam kolosalnie, miłego popołudnia!

P.S. Ależ mi wyszedł zawijaniec myśli, nie wiadomo, o co chodzi, nie chodzi nawet o pieniądze... Eh. Czasami sama siebie nie jestem w stanie pojąć. :D

niedziela, 02 kwietnia 2006

Hmm...

Tyle nerwów, przygotowań, zmian planów, stresów, prób, myślenia - to najcięższe... ;)

Ale było warto.

Nie siłą, nie mocą naszą, lecz mocą Ducha Świętego...

A dziś Wielka Rocznica.

Pamiętajmy o Jego nauce...

Pamiętajmy o Nim...

[*]