Zakładki:
Autorka ;)
Czytam
Czytam i nie znam
Dziennikarstwo
Foto
Kobiety i mężczyźni
Kraków
Książki
Kuchnia
Poezja
POMOC
Sznurki
Sztuka
Wiara
Włoskie
WWW
Zabawne
Zapomniane?



niedziela, 23 listopada 2008
Uczę się
Tego, jak naginać, rozciągać, wydłużać czas, który - hm, powiedzmy sobie nieskromnie - mam.
Jak wykorzystać każdą minutę na plus.
Jak pisać (średnio codziennie), żeby wykluło się z tego coś konkretnego.
Jak to pisanie dzielić na trzy (inne zapotrzebowanie, tematyka, nie wiadomo co).
Jak jeszcze przy tym pozwalać sobie na spędzanie czasu z Bliskimi.
Jak nie omijać zajęć, które są w tym samym czasie.
Jak rozwijać się kulturalnie, poszerzać horyzonty.
Jak włączać się w życie grup, w których jakoś tam funkcjonuję.
Jak znaleźć czas dla siebie, dla wnętrza.
Jak i kiedy położyć się i po prostu nie musieć.

Ostatniość obfita w naukę tych przydatnych umiejętności.
Ogólnie refleksja nad "czasem" (wszelako pojmowanym).
wtorek, 04 listopada 2008
:)
Czym skutkuje czas zamyślony?
Uśmiechem.

:) :) :)
poniedziałek, 27 października 2008
Zamyślenie...
Młody szczęśliwy, choć wiele spraw ma jeszcze na głowie.
Wesele udane.
Czas od wakacji spędzany w gronie przyjaciół.
Studia, studia, studia...
Pewien egzamin w zawieszeniu. ;)
Reszta do przodu.
A potem będą może "Treni..."
Chętnie, bardzo! :)
Czas zamyślony.
wtorek, 30 września 2008
Nadzwyczajnie...
Dzień wyjątkowy od samego początku.
Widać anielskie siły jakieś krążyły w powietrzu, unosiły nasze myśli gdzieś, hen, aż do samego Nieba.
Najpierw Filipek i radość dziecięca.
Potem Przyjaciele i radość z ich Radości. :)
Radość podczas anielskiego spotkania na Skałce.
Potem splot dziwnych wydarzeń... i znów radość, że udało się jakoś wybrnąć... ;)
 
Naprawdę radośnie... ;)
niedziela, 14 września 2008
Imprezowo jest, pracowo też, więc piszę, jak mi się chce/mogę.
Za pasem nowy rok akademicki, egzamin i ślub Młodego.
Przygotowań co nie miara, ale wesoło jest. :)
Dobranoc!
środa, 13 sierpnia 2008
"Z Tobą noc jest jak dzień,
a mrok jest jak światło,
noc jest jak dzień,
jak dzień..."


Cudowny czas!

wtorek, 05 sierpnia 2008
Najfajniej, jak z Twojego powodu cała Twoja rodzina musi wstać po godzinie 5 rano. ;)
Bo tak:
Młody ma mnie jutro podwieźć swoim białym rumakiem - punciakiem.
Mama nie wytrzyma napięcia i wstanie, żeby zrobić kanapki.
Tata już się zadeklarował, że skoczy po dżemik do piwnicy, bo dziś już mu się nie chce.

I tak oto cała LolKowa rodzina będzie w owym czasie otwierać oczy, jakże romantyczną, choć nieco wczesną, porą. ;)
Hehe, a to wszystko z winy mojej. Mojej własnej, niczyjej innej.
Tak, czy owak, z rodziną wychodzi się dobrze nie tylko na zdjęciu, jak widać.
Przez najbliższy tydzień będę tylko na wyciągnięcie SMSa.
Pozdrawiam, ściskam, całuję... i nie wiem, co jeszcze.
:)

"Do Częstochowy prowadzisz nas...!"
sobota, 02 sierpnia 2008
Moje wakacje od czasów liceum zawsze były pełne.
Z roku na rok zdaje się jednak, że są coraz pełniejsze, bardziej obfitujące w zajęcia, spotkania, próby, no wszystko.
I tak jest teraz. Niby wakacje, a ciągle coś się dzieje.
Chociaż tak fajniej, ciekawiej.

Po głowie chodzą włoskie piosenki i zastanawianie się nad repertuarem...
Czas zacząć działać. ;)
Mam nadzieję, że coś się z tego wykluje.

Poza tym tęsknimy za Ł., czekamy, aż wróci, a to niebawem już. ;)
Kiedy przeczyta, to się ucieszy - może. ;)
Pooozdrawiam!
poniedziałek, 28 lipca 2008
Parole, parole...
Coro: Cara, cosa mi succede stasera,
ti guardo ed č come la prima volta.
Canto: che cosa sei, che cosa sei, che cosa sei
Parlato: Non vorrei parlare.
Canto: Cosa sei
Parlato: Ma tu sei la frase d'amore cominciata e mai finita.
Canto: Non cambi mai, non cambi mai, non cambi mai.
Parlato: Tu sei il mio ieri, il mio oggi
Canto: Proprio mai
Parlato: Il mio sempre, inquietitudine
Canto: Adesso ormai ci puoi provare
chiamami tormento dai, giŕ che ci sei
Parlato: Tu sei come il vento che porta i violini e le rose
Canto: Caramelle non ne voglio piů
Parlato: Certe volte non ti capisco
Canto: Le rose e i violini
questa sera raccontali a un'altra
violini e rose li posso sentire
quando la cosa mi va, se mi va
quando č il momente
e dopo si vedrŕ
Parlato: Una parola ancora
Canto: Parole, parole, parole
Parlato: Ascoltami
Canto: parole parole, parole
Parlato: Ti prego
Canto: Parole, parole, parole
Parlato: Io ti giuro
Canto: Parole, perole, parole
parole, soltanto parole
parole tra noi.
Parlato: Ecco il mio destino, parlarti come la prima volta
Canto: Che cosa sei, che cosa sei, che cosa sei
Parlato: No, non dire nulla. C'č la notte che parla
Canto: Cosa sei
Parlato: La romantica notte
Canto: Non cambi mai, non cambi mai, non cambi mai
Parlato: Tu sei il mio sogno proibito
Canto: Proprio mai
Parlato: E' vero, speranza
Canto: Nessuno piů ti puň fermare
chiamami passione dai, hai visto mai
Parlato: Si spegne nei tuoi occhi la luna e si accendono i grilli
Canto: Caramelle non ne voglio piů
Parlato: Se tu non ci fossi bisognerebbe inventarti
Canto: La luna e i grilli
Normalmente mi tengono sveglia
mentre io voglio dormire e sognare
l'uomo che c'č in te, quando c'č
che parla meno
ma che puň piacere a me
Parlato: Una parola ancora
Canto: Parole, parole, parole
Parlato: Ascoltami
Canto: Parole, parole, parole
Parlato: Ti prego
Canto: Parole, parole, parole
Parlato: Io ti giuro
Canto: Parole, parole, parole, parole
parole soltanto parole
parole tra noi
Parlato: Che cosa sei
Canto: Parole, parole, parole
Parlato: Che cosa sei
Canto: Parole, parole, parole
Parlato: Che cosa sei
Canto: Parole, parole, parole
Parlato: Che cosa sei
Canto: Parole, parole, parole
parole soltanto parole
parole tra noi...


Wybaczcie długość notki i język, ale to jedna z najpiękniejszych piosenek, jaką znam. :)
Oczywiście można posłuchać i zobaczyć
Najpierw tu, a potem tu. :)
Jest jeszcze wersja francuska, ale ja wolę in italiano. :)
sobota, 26 lipca 2008
Pełno

Czego?
Ludzi. :)
Ostatnie dni to czas aktywny, bardzo aktywny.
Ciągle coś, gdzieś, spotkanie, impreza, przyjaciele, znajomi. Wesoło!
Z drugiej strony nie czuję, że są wakacje. Wcale mi z tym nie jest źle...
Czekam na jakieś rozwiązania, kombinuję, jak się da.
Jutro powinnam wyjechać... ale chyba niestety nie. Szkoda! Ale to jeszcze nie koniec. ;)
W październiku nowe studia. I to razy dwa. Zobaczymy, co z tego będzie.
Wczoraj pierwszy raz chyba od dwóch miesięcy zajęłam się moim "dłubaniem" i zwijaniem drucików. ;) Tak, w ten sposób próbuję wyżyć się artystycznie. Wychodzi, jak wychodzi, ale mnie to przynajmniej bawi.
Docierają do nas wiadomości zza oceanu, od Lucasa, super!
A Świerzak się ostatnio postarzał! ;)
A dziś jeszcze kilka miłych spotkań - przy okazji pozdrowienia dla Goldena! ;)
No i zapowiada się sympatyczny wieczór w wiadomym gronie. :)

A teraz czas na obiad.
Smacznego!

P.S. To lubię. :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 53