Zakładki:
Autorka ;)
Czytam
Czytam i nie znam
Dziennikarstwo
Foto
Kobiety i mężczyźni
Kraków
Książki
Kuchnia
Poezja
POMOC
Sznurki
Sztuka
Wiara
Włoskie
WWW
Zabawne
Zapomniane?



wtorek, 06 maja 2008
Mało czasu...
... dlatego notka będzie krótka.

Wcześniej był weekend w Bukowinie Tatrzańskiej. :)
A ostatnio był znakomity długi weekend na PO3. :)

Jak zwykle dużo radości, ciszy, spokoju, przebywania z naturą.
I wyjątkowo dużo sympatycznych ludzi.
:)

Także... tego.
Jest Wiesia, jest z kim pogadać, no nic, tylko się cieszyć od rana do nocy. ;)
A jutro zalka.
A potem pisanie pracy.
A dziś też, ale innej.
Potem jeszcze następnej.

Ehhh!
Tak, czy owak, doceniam studenckie życie i na razie nie uśmiecha mi się inne.
Mimo wszystko! :)

A oto, co dziś znalazłam w necie... he, he. ;)
 
"Oto para idealna,
on Amor, ona amoralna."
Jan Izydor Sztaudynger
 

Proszę potraktować z przymróżeniem oka... ;)
poniedziałek, 14 kwietnia 2008
Ostatnio doceniam potęgę Kubusia Puchatka.
Koleś jest dobry na wszystko.
Szczególnie na mojego Chrześniaka... ;)
Także... czytamy, opowiadamy i wyciągamy morał.

A Ciocia siedzi i wypełnia testy.
I chce, żeby już było po.
Nieważne, z jakim wynikiem...
środa, 02 kwietnia 2008

Pamiętam dobrze ten wieczór sprzed trzech lat.
Pamiętam wzruszenie, tłumy ludzi, radość z bycia razem i poruszenie mediów.
To był niezwykły czas.
I to nieprawda, że nic nie przyniósł.

Myślę, że dzięki temu, choć w niewielkim procencie, ale poznaliśmy nauczanie Naszego Papieża.
Chociaż kilka zdań, powtarzanych wielokrotnie w materiałach filmowych, czy radiowych, wryło się w naszą pamięć tak, że nie mamy wątpliwości, kto ich użył i być może wiemy też, z jakich powodów.
Poza tym nic chyba nie zjednoczyło naszego narodu bardziej, niż to wielkie wydarzenie, które miało miejsce 2. kwietnia 2005 roku.

Pamiętamy... nadal!

niedziela, 23 marca 2008
Alleluja!
Wielkanoc jest cudowna.
To Święta Miłości, bez wątpienia.
Wiele lat musiało minąć, zanim je polubiłam i choć odrobinkę zrozumiałam.
W tym roku niepełne Triduum, przerwane przez chorobę, która nadal trwa...
Ale i tak czuję te Święta - w powietrzu!

Świat szybko się kręci.
A ja z nim.
Dlaczego czas upływa tak szybko?
Niedługo znów moment na życiowe wybory...
Eh!

Jajka wielkanocne wykonane techniką decoupage. :)
Chwile wolnego czasu przeznaczone na gitarę, myślenie i konceptualizację pomysłów. ;)
Liczę na dobre Natchnienie.
Tymczasem cieszę się dobrocią ludzką i szczęściem Młodego. :)

"... A miejscem spotkania będzie Galilea..."
poniedziałek, 10 marca 2008
Tik - tak
Pisane wczoraj: 
 
Rytm mojego życia jednostajnie przyspieszony.
Powiedziałabym, że to taka arytmia.
Nie ze wszystkim nadążam na czas, brak daru trilokacji mnie prześladuje, ciągle muszę wybierać, na każdym kroku określać priorytety, zwykle spóźniona gdzieś, z czymś, do kogoś...

Fakt faktem - błogosławiony czas przebywania z.
Choć czasem tak trudno, choć czasem nie wiem, gdzie Dobro, gdzie Zło.
Czekam na kolejne strony Lewisa, który przecież tak wiele w tym względzie wyjaśnia.
Dziwne - mimo braku czasu, udaje mi się co nieco przeczytać w tramwaju lub autobusie.
To taki sposób na oderwanie się od życia "tu i teraz" w swój wewnętrzny świat.
A od wczoraj William Wharton od Caro.
Poza tymi chwilami - wszystko na raz.
I - uff, na całe szczęście - błogosławiony poprzedni weekend, wyrywający na chwilę z tej karuzeli życia.
Oby na dłużej.
Chyba na nowo poczułam wiatr w żaglach.

No to idę popływać!
I wreszcie zasnąć, po kolejnym PRZEintensywnym dniu...
poniedziałek, 18 lutego 2008
Notka dla Lisicy
U mnie aktywny wypoczynek.
Najpierw pizza w Banolli i herbata u Uliego.
Potem Słowacja i gorące źródła.
Następnie pogaduchy u Pievona.
I jeszcze wieczór filmowy u Lucasa (i znowu pizza!).
Ostatnio szaleństwo na desce w Laskowej.
Dziś "Lejdis" w Kijowie. :)

To wszystko przeplatane z wysiłkiem intelektualnym (praca licencjacka, ankieta, artykuły) i manualnym (kurs prawa jazdy).
Ściskam Was mocno! :)
piątek, 08 lutego 2008
:)

Tak, tak.
Oddech, radość, pewność, spokój...
Dużo do zrobienia, ale dopiero po weekendzie...

A teraz...
... a, niech się dzieje, co chce! :)

sobota, 02 lutego 2008
Człowiek?
Dziś kilka cytatów o człowieku.
Stąd.

"Człowiek jest najgłębiej uzależniony od swego odbicia w duszy drugiego człowieka, chociażby ta dusza była kretyniczna."
Witold Gombrowicz

"Człowiek jest dla człowieka pierwszą rzeczywistością."
Marcin Luter

"Człowiek może znacznie więcej, niż mu się wydaje. I jeszcze więcej niż mu się na co dzień chce."
Maria Szyszkowska

"Człowiek nie jest istotą, którą tworzy potrzeba, lecz istotą, którą tworzy pragnienie."

Gaston Bachelard

"Człowiek poprzez człowieka. Człowiek względem człowieka. Człowiek stwarzany człowiekiem. Człowiek spotęgowany człowiekiem. Czy to moje złudzenie, że widzę w tym utajoną nową rzeczywistość?"
Witold Gombrowicz

"Człowiek potrafi uczynić i to, czego nie zdoła ogarnąć jego wyobraźnia. Jego czoło przecina galaktykę absurdu."
Rene Char

Oto i ścieżka moich dzisiejszych refleksji w poszukiwaniu pomysłu na artykuł...
Pomysłu dalej nie ma. ;) 
środa, 30 stycznia 2008
Przeuczona i przejedzona.
Taka ja.
Dziś.

Notki będą się pojawiać, jak im się zachce i jak czas będzie właściwy.
W innym wypadku znajdą mnie Państwo z nosem utkwionym w notatkach lub smętnie zawieszonym na kierownicy - niedospanym.
Względnie możecie mnie łapać w sklepach spożywczych w dziale ze słodyczami...

Pożeram wszystko...
I pozdrawiam łakomie.
czwartek, 24 stycznia 2008

Tegoż...
Sid, Manfred i Wiewiór dają sobie na wstrzymanie i idą trochę odpocząć.
Po czym? Nie wiadomo.
A oto dlaczego nazywają mnie Wiewiórą: Filmik 1
Filmik 2